Streszczenie

W 2006 roku Kazutoshi Takahashi i Shinya Yamanaka wykazali, że wymuszona ekspresja czterech czynników transkrypcyjnych — Oct3/4, Sox2, Klf4 i c-Myc, skrótowo OSKM — może przestawić mysie fibroblasty do samoodnawiającego się stanu podobnego do embrionalnych komórek macierzystych. Przełom polegał nie na „odmłodzeniu skóry”, lecz na zastąpieniu oocytu małym, zdefiniowanym zestawem regulatorów. Dojrzała tożsamość komórki okazała się stabilnym stanem sieci, który można przebudować, a nie nieodwracalnym końcem drogi.

Pierwsze iPSC nie były jeszcze równoważne najlepszym liniom mysich ESC. Wybrano je przez aktywację Fbx15, markera zbyt mało rygorystycznego, a ich metylacja i ekspresja pozostawały niepełne. W 2007 roku selekcja przez Nanog i Oct4 doprowadziła do linii tworzących dojrzałe chimery oraz przekazujących materiał do linii płciowej. W tym samym roku dwa zespoły niezależnie uzyskały ludzkie iPSC, używając różnych zestawów czterech czynników.

iPSC są pluripotentne, nie totipotentne. Można z nich kierować powstawaniem licznych typów komórek ciała, lecz samo wprowadzenie ich do macicy nie tworzy zarodka ani łożyska. Nie kasują także odziedziczonych mutacji, nie gwarantują pełnego wymazania pamięci epigenetycznej i mogą nabywać zmiany w czasie hodowli. Dlatego nazwa linii nie jest certyfikatem jakości: każdy klon trzeba sprawdzić pod względem tożsamości, genomu, pluripotencji, różnicowania i bezpieczeństwa produktu końcowego.

Droga od komórki somatycznej przez czasową ekspresję OSKM i niejednorodne stany pośrednie do ustabilizowanej linii iPSC. Dopiero osobny protokół różnicowania daje neurony, kardiomiocyty lub inne produkty badawcze i terapeutyczne.
Droga od komórki somatycznej przez czasową ekspresję OSKM i niejednorodne stany pośrednie do ustabilizowanej linii iPSC. Dopiero osobny protokół różnicowania daje neurony, kardiomiocyty lub inne produkty badawcze i terapeutyczne.

Pytanie zbudowane z wcześniejszych eksperymentów

Odkrycie iPSC nie zaczęło się od założenia, że cztery geny „muszą działać”. Było syntezą kilku linii dowodu.

John Gurdon pokazał, że cytoplazma oocytu może przywrócić jądru zróżnicowanej komórki zdolność kierowania szerokim rozwojem.1 Fuzja komórki somatycznej z embrionalną komórką macierzystą mogła reaktywować część programu pluripotencji. Czynniki takie jak MyoD pokazywały, że pojedynczy regulator potrafi wymusić program tkankowy w innych komórkach. Z kolei hodowla mysich ESC dostarczała listy genów związanych z samoodnową.

Z tych wyników nie wynikało jeszcze, że mały zestaw czynników wystarczy. Oocyt zawiera tysiące RNA, białek, metabolitów i struktur. Komórka ES wnosi cały aktywny układ regulacyjny. Yamanaka sformułował więc ryzykowne pytanie redukcyjne:

Czy spośród genów związanych z pluripotencją można wybrać kilka, których wspólna aktywność przestawi fibroblast bez oocytu, fuzji i tworzenia zarodka?

To było pytanie odwrotne do różnicowania. Zwykła embriologia śledzi przejście od komórki o szerokim potencjale do wyspecjalizowanych potomków. Eksperyment miał przejść pod prąd: od stabilnego fibroblastu do stanu, z którego ponownie można wybierać wiele losów.

Jak z 24 kandydatów powstały cztery czynniki

Takahashi i Yamanaka wybrali 24 geny na podstawie ich ekspresji albo funkcji w embrionalnych komórkach macierzystych, guzach zarodkowych i utrzymaniu pluripotencji. Nie testowali od razu każdej z ponad szesnastu tysięcy możliwych kombinacji czteroelementowych.

Najpierw wprowadzili wszystkie 24 cDNA do fibroblastów za pomocą wektorów retrowirusowych. Komórki pochodziły od myszy z konstrukcją, w której aktywność promotora Fbx15 umożliwiała oporność na antybiotyk. Po pojawieniu się kolonii usuwano z mieszaniny po jednym czynniku. Jeżeli bez danego genu liczba lub jakość kolonii gwałtownie spadała, czynnik zachowywano. Kolejne redukcje doprowadziły do OSKM.2

To rozumowanie przypominało przesiew funkcjonalny:

24 kandydatów
→ wszystkie razem dają kolonie
→ odejmowanie pojedynczych czynników
→ zestawy coraz mniejsze
→ Oct3/4 + Sox2 + Klf4 + c-Myc

Metoda miała ograniczenia. Efekt usunięcia zależał od dawki pozostałych wektorów, wydajności transdukcji i użytego markera. Cztery czynniki były zestawem wystarczającym w konkretnym układzie, nie matematycznie jedyną możliwą kombinacją.

Co robią OSKM

OSKM nie są czterema niezależnymi przyciskami odpowiadającymi czterem etapom. Tworzą nakładające się sieci.

Oct3/4 i Sox2: rdzeń programu pluripotencji

Oct3/4, kodowany przez Pou5f1, oraz Sox2 wiążą wspólnie wiele elementów regulatorowych. Po ustabilizowaniu iPSC uczestniczą w sieci z Nanog i innymi czynnikami, która podtrzymuje samoodnowę oraz hamuje przedwczesne różnicowanie.

Ich dawka ma znaczenie. Za mało nie ustanawia sieci, a niekontrolowana nadekspresja może prowadzić do różnicowania lub nieprawidłowego stanu. „Więcej czynnika pluripotencji” nie jest prostą metodą uzyskania lepszej pluripotencji.

Klf4: połączenie wzrostu, przeżycia i zmiany tożsamości

Klf4 reguluje proliferację, różnicowanie nabłonkowe i odpowiedź na stres. W fibroblastach pomaga przejść przez wczesną reorganizację programu, w tym przez nabywanie cech bardziej nabłonkowych. Jego działanie zależy od kontekstu: może współpracować z mechanizmami hamowania wzrostu albo z programami sprzyjającymi proliferacji.

c-Myc: przyspieszenie i koszt

c-Myc zwiększa transkrypcję wielu genów związanych z biosyntezą, metabolizmem i cyklem, a także wpływa na dostępność chromatyny. Ułatwia wejście do procesu i zwiększa liczbę kolonii, lecz jest protoonkogenem. Reaktywacja retrowirusowego c-Myc w potomkach mysich iPSC wiązała się z powstawaniem nowotworów.3

Później wykazano, że iPSC można uzyskać bez c-Myc. Proces był zwykle wolniejszy lub mniej wydajny, ale zmniejszał jedno z rozpoznanych zagrożeń.4 Nie oznaczało to usunięcia całego ryzyka nowotworowego: pluripotentne komórki same mogą tworzyć potworniaki, a pozostałe czynniki także wpływają na wzrost.

Pierwszy test mierzył Fbx15, nie pełną pluripotencję

W 2006 roku kolonie wyłaniano przez aktywację Fbx15. Gen jest związany ze stanem pluripotentnym, ale nie jest niezbędny do prawidłowego rozwoju ani samoodnowy ESC. Zadziałał jako czuły detektor częściowej zmiany, lecz próg był zbyt niski, by wybrać wyłącznie w pełni przeprogramowane komórki.

Pierwsze iPSC:

  • miały morfologię kolonii podobną do ESC;
  • rosły przez wiele pasaży;
  • wyrażały część markerów pluripotencji;
  • tworzyły potworniaki z tkankami trzech listków zarodkowych;
  • uczestniczyły w rozwoju po wprowadzeniu do blastocysty, ale słabo;
  • nie dawały w tym układzie dojrzałych chimer i transmisji przez linię płciową;
  • zachowywały nieprawidłową metylację wybranych promotorów.19

To nie czyniło pracy błędną. Pokazywało, że czynniki wystarczają do głębokiej zmiany stanu i tworzyło test, który można było zaostrzyć. Jednocześnie ustanowiło ważną zasadę: aktywacja jednego markera nie jest definicją całego stanu komórki.

Rok 2007: mocniejsza selekcja zmieniła jakość odpowiedzi

Kolejne zespoły wykorzystały bardziej rygorystyczne markery Nanog albo Oct4. Są one bliżej centralnej sieci pluripotencji niż Fbx15. Linie wybrane przez reaktywację Nanog miały bardziej prawidłową ekspresję i metylację, tworzyły dojrzałe chimery, a jedna przekazała swój materiał przez linię płciową następnemu pokoleniu.20

Równoległe prace grup Rudolfa Jaenischa i Konrada Hochedlingera także uzyskały mysie iPSC o silniejszych właściwościach, potwierdzając, że zjawisko nie zależało od jednego laboratorium ani jednego reportera.5

Zmieniło się zatem nie tylko „ile kolonii wyrosło”, ale kryterium zaliczenia:

Poziom Co sprawdza
morfologia kolonii podobieństwo wyglądu i organizacji
markery wybrane elementy sieci
samoodnowa stabilność w kolejnych pasażach
trzy listki in vitro lub w potworniaku szerokość różnicowania
chimera udział w rozwoju wielu tkanek
transmisja germinalna wkład do komórek rozrodczych i potomstwa
komplementacja tetraploidalna bardzo rygorystyczna zdolność utworzenia ciała myszy

Nie każdy test jest dopuszczalny u człowieka. Dlatego ludzką pluripotencję ocenia się zestawem dowodów molekularnych i funkcjonalnych, a nie próbą tworzenia chimer zdolnych do rozrodu.

Dwie niezależne drogi do ludzkich iPSC

W listopadzie 2007 roku zespół Yamanaki opisał ludzkie iPSC z fibroblastów dorosłych osób, wykorzystując OCT3/4, SOX2, KLF4 i c-MYC.6 Linie przypominały ludzkie ESC morfologią, wzrostem, antygenami powierzchniowymi, ekspresją, stanem wybranych promotorów i zdolnością różnicowania.

Niemal równocześnie zespół Jamesa Thomsona użył innego zestawu: OCT4, SOX2, NANOG i LIN28.7 Zbieżność celu przy różnym składzie miała duże znaczenie:

  • OCT4 i SOX2 pojawiły się w obu zestawach;
  • KLF4 i c-MYC nie były jedyną drogą;
  • sieć pluripotencji można uruchamiać z różnych punktów;
  • wynik szybko odtworzono w niezależnym laboratorium.

Nie należy z tego wnioskować, że wszystkie kombinacje dają identyczne linie. Różnią się kinetyką, wydajnością, stanami pośrednimi i ryzykiem związanym z wektorem.

Skąd wiadomo, że źródłem może być komórka naprawdę zróżnicowana

Fibroblasty są wygodnym materiałem, ale nazwa hodowli nie dowodzi, że każda komórka początkowa miała ten sam stopień zróżnicowania. Teoretycznie kolonia mogłaby powstać z rzadkiej komórki progenitorowej obecnej w próbce.

Mocniejszy test dają dojrzałe limfocyty B. W czasie dojrzewania trwale reorganizują odcinki DNA kodujące receptor immunoglobulinowy przez rekombinację V(D)J. Układ tych segmentów działa jak ślad genealogiczny: pluripotentna kolonia z tą samą reorganizacją musiała pochodzić z komórki, która przeszła różnicowanie limfocytu.

Hanna i współpracownicy uzyskali iPSC z dojrzałych mysich limfocytów B, po wymuszeniu OSKM oraz zmianie programu komórki dodatkowymi interwencjami.17 Linie mogły uczestniczyć w tworzeniu chimer, a ich genomy zachowywały somatyczne przeorganizowanie locus immunoglobulinowego.

Przeprogramowanie odtworzyło szeroki potencjał, lecz nie „cofnęło” sekwencji V(D)J do układu zarodkowego. To precyzyjnie rozdziela dwie warstwy:

  • tożsamość regulacyjna i epigenetyczna może zostać głęboko przebudowana;
  • trwała zmiana sekwencji DNA pozostaje częścią genomu potomnych komórek.

Pluripotencja nie jest totipotencją

iPSC mogą:

  • odnawiać się w odpowiedniej hodowli;
  • dawać pochodne ektodermy, mezodermy i endodermy;
  • po osobnym protokole tworzyć neurony, kardiomiocyty, komórki siatkówki lub inne populacje;
  • w przypadku myszy uczestniczyć w budowie organizmu chimerycznego.

Nie są równoważne zygocie. Typowa iPSC nie wytwarza samodzielnie kompletnego zarodka razem z funkcjonalnymi tkankami pozazarodkowymi. Jej wstrzyknięcie do macicy nie jest sposobem uzyskania klonu dawcy.

Różnica porządkuje trzy pojęcia:

Stan Zakres
multipotencja kilka spokrewnionych losów w obrębie tkanki lub układu
pluripotencja pochodne trzech listków zarodkowych
totipotencja organizm wraz z kompletnym programem tkanek pozazarodkowych

Słowo „cofnięta” jest użyteczną metaforą, lecz nie oznacza dosłownego odtworzenia zygoty.

Przeprogramowanie jest trajektorią, nie chwilą

Po wprowadzeniu OSKM fibroblast nie staje się iPSC w następnym podziale. Populacja rozchodzi się na wiele torów:

brak odpowiedzi
├── stres i śmierć
├── przejściowa zmiana ekspresji
├── stan częściowo przeprogramowany
└── pełna trajektoria
    → aktywacja własnej sieci pluripotencji
    → wyciszenie transgenów
    → stabilna iPSC

We wczesnej fazie komórki ograniczają program fibroblastu, zmieniają metabolizm, tempo cyklu i kontakt z podłożem. Fibroblasty przechodzą cechy przejścia mezenchymalno-nabłonkowego: tracą część ruchliwości, zyskują połączenia i organizują kolonie.8

W fazie dojrzewania aktywowane są kolejne loci pluripotencji, a chromatyna i metylacja ulegają przebudowie. W fazie stabilizacji endogenna sieć ma podtrzymywać się bez dalszego wymuszania OSKM. Jeżeli egzogenne transgeny pozostają konieczne, komórka nie zakończyła przeprogramowania.

Stochastyczność i selekcja

W tej samej studzience tysiące podobnych fibroblastów otrzymują czynniki, lecz tylko nieliczne tworzą iPSC. Różnice mogą wynikać z:

  • liczby i miejsca integracji wektorów;
  • stosunku poziomów OSKM;
  • fazy cyklu;
  • wieku i typu komórki;
  • przypadkowej dostępności kluczowych loci;
  • odpowiedzi na stres;
  • zmian nabytych przed eksperymentem;
  • mikrośrodowiska kolonii.

Wczesny etap ma duży komponent probabilistyczny, lecz nie jest czystym losem. Pewne zdarzenia muszą nastąpić w określonej kolejności. Badania śledzące populacje opisały wspólne fazy oraz późną aktywację centralnej sieci pluripotencji.9

Kolonia końcowa jest wynikiem przeprogramowania i selekcji. Warunki hodowli faworyzują komórki, które przeżywają, szybko rosną i pasują do użytego podłoża. Wysoka liczba kolonii nie gwarantuje, że każda ma prawidłowy genom albo użyteczny potencjał różnicowania.

Bariery chronią komórkę i utrudniają eksperyment

Fibroblast opiera się zmianie nie dlatego, że „nie chce być iPSC”, lecz dlatego, że organizm utrzymuje tożsamość i kontroluje nieprawidłowy wzrost. Ważną barierą jest oś p53–p21, która zatrzymuje cykl lub uruchamia śmierć po stresie i uszkodzeniu DNA.

Wyłączenie p53 może znacznie zwiększyć wydajność iPSC.10 Nie jest to darmowa optymalizacja. Ta sama odpowiedź usuwa komórki z uszkodzeniami i ogranicza transformację. Poprawa liczby kolonii przez osłabienie nadzoru może zwiększyć udział komórek, których genom nie powinien trafić do produktu.

To przykład ogólnej zasady:

Bariera przeprogramowania może być jednocześnie mechanizmem bezpieczeństwa biologicznego.

Efektywność procesu i jakość końca należy mierzyć osobno.

Wektor jest częścią biologii linii

Pierwsze wektory retrowirusowe integrowały sekwencje OSKM w genomie. Pozwalało to utrzymać ekspresję podczas rzadkiego procesu, ale tworzyło trzy problemy:

  1. integracja mogła uszkodzić lub zmienić regulację genu gospodarza;
  2. liczba oraz miejsca kopii różniły się między klonami;
  3. ponowna aktywacja transgenu mogła zaburzyć różnicowanie lub sprzyjać guzom.

Opracowano więc systemy:

  • plazmidów i wektorów episomalnych, które zwykle zanikają w pasażach;
  • adenowirusów nieintegrujących;
  • transpozonów możliwych do wycięcia;
  • wirusa Sendai, którego genom RNA replikuje się w cytoplazmie;
  • syntetycznych mRNA podawanych wielokrotnie;
  • rekombinowanych białek;
  • kombinacji małych cząsteczek.11

„Bez integracji” nie znaczy automatycznie „bez śladu”. Trzeba wykazać utratę wektora, sprawdzić genom oraz uwzględnić stres selekcyjny. Metoda bezintegracyjna usuwa konkretną klasę ryzyka, nie certyfikuje całej linii.

iPSC zachowuje sekwencję dawcy, także niepożądaną

Przeprogramowanie zmienia ekspresję i chromatynę, ale nie ma usuwać wariantów DNA. Linia pacjenta zachowuje mutację powodującą chorobę, co jest zaletą w modelowaniu i wadą, jeśli te same komórki miałyby być przeszczepione.

Źródła wariantów w iPSC obejmują:

  • odziedziczone allele dawcy;
  • mutacje somatyczne obecne tylko w części pobranej tkanki;
  • zmiany powstałe podczas namnażania komórki wyjściowej;
  • zdarzenia w czasie przeprogramowania;
  • selekcję istniejących subklonów;
  • zmiany nabyte podczas długiej hodowli.

Sekwencja „dawca → komórka wejściowa → klon iPSC → produkt” wymaga porównań. Wykrycie wariantu w iPSC nie mówi samo, na którym etapie powstał.

„Odmłodzenie” komórki ma kilka znaczeń

Pełne przeprogramowanie do iPSC zmienia część cech związanych z wiekiem. Aktywowana telomeraza może wydłużać telomery, metabolizm i mitochondria przechodzą w stan typowy dla pluripotencji, a wiele wzorów metylacji związanych z wiekiem jest resetowanych. iPSC uzyskiwano także z komórek osób bardzo starych i z komórek w starzeniu replikacyjnym.18

Nie oznacza to usunięcia całej historii:

Warstwa Co może się zmienić Co pozostaje
ekspresja program tkanki i część sygnatur wieku sekwencja genomu
metylacja wiele znaków somatycznych i zegarowych część pamięci i aberracji
telomery aktywacja utrzymania i wydłużanie uszkodzenia innych regionów DNA
mitochondria liczba, kształt i metabolizm warianty mtDNA
podziały odzyskanie długiej samoodnowy mutacje wybrane w hodowli

To tworzy paradoks modeli chorób związanych z wiekiem. Neuron wyprowadzony z iPSC osoby osiemdziesięcioletniej często ma cechy niedojrzałe, bliższe rozwojowi płodowemu niż staremu mózgowi. Zachowuje wariant ryzyka, ale może nie zachowywać wieku komórkowego, w którym choroba zwykle się ujawnia.

Badacz może próbować wydłużać hodowlę, wywoływać stres, eksponować komórki na progerinę albo stosować bezpośrednią konwersję zachowującą więcej sygnatur dawcy. Każde rozwiązanie modeluje inny fragment starzenia. Zmniejszenie wartości zegara metylacyjnego nie jest samo w sobie dowodem przywrócenia młodej funkcji całej tkanki.

Pamięć epigenetyczna jest stopniowalna

Niskopasażowe mysie iPSC zachowywały część wzorów metylacji tkanki dawcy i chętniej różnicowały się w kierunki z nią związane.12 W ludzkich liniach także obserwowano pamięć oraz aberracyjne regiony metylacji.13

Nie wynika z tego, że każda iPSC na zawsze pozostaje „trochę skórą”. Pamięć:

  • różni się między klonami;
  • może słabnąć w pasażach;
  • zależy od metody i warunków;
  • może ułatwiać pożądane różnicowanie;
  • może blokować inne kierunki;
  • nie jest jedynym źródłem zmienności.

Trzeba odróżnić pamięć pochodzenia od nowej, nieprawidłowej konfiguracji powstałej w laboratorium. Dwie linie mogą odbiegać od ESC z różnych powodów, mimo podobnego profilu kilku markerów.

iPSC nie są „identyczne z ESC”, ale ESC pozostają ważnym punktem odniesienia

Pierwsze publikacje porównywały iPSC z embrionalnymi komórkami macierzystymi pod względem wyglądu, ekspresji, metylacji i funkcji. Wiele dobrze wyprowadzonych linii jest bardzo podobnych do ESC. Nie istnieje jednak jedna idealna „linia ESC”, z którą każda różnica oznacza defekt. ESC także różnią się genotypem, warunkami hodowli, pasażem i stanem pluripotencji.

Prawidłowe pytanie nie brzmi:

Czy iPSC i ESC są absolutnie identyczne?

Lepiej zapytać:

  • czy linia spełnia kryteria stanu potrzebnego do danego zastosowania;
  • czy różnice są większe między metodami, czy między dawcami i klonami;
  • czy produkt końcowy ma właściwą tożsamość oraz funkcję;
  • czy kontrola ESC pomaga wykryć odchylenie protokołu.

iPSC zmniejszyły zależność wielu badań od nowych zarodków, lecz nie unieważniły naukowej wartości ESC jako wzorca i niezależnej platformy.

Co naprawdę zmieniło się w modelowaniu chorób

Przed iPSC próbka pacjenta często dawała komórki o ograniczonej liczbie podziałów i niewłaściwym typie. Neuronów mózgu albo kardiomiocytów serca nie pobiera się rutynowo do eksperymentu. iPSC stworzyły drogę:

próbka pacjenta
→ kilka niezależnych klonów iPSC
→ kontrola jakości
→ różnicowanie
→ komórka istotna dla choroby
→ fenotyp i odpowiedź na lek

Najsilniejszy projekt wykorzystuje parę izogeniczną. Mutację pacjenta koryguje się, nie zmieniając reszty genomu, albo wprowadza ten sam wariant do kontroli. Różnica między parami lepiej izoluje efekt wariantu niż porównanie dwóch niespokrewnionych osób.

Nadal trzeba uwzględnić:

  • kilka klonów na dawcę;
  • kilku dawców;
  • partie różnicowania;
  • niedojrzałość komórek in vitro;
  • skład mieszanej populacji;
  • zaślepioną analizę;
  • właściwy punkt końcowy.

Duża liczba komórek z jednej linii nie zastępuje liczby niezależnych osób.

Różnicowanie jest drugim eksperymentem

Uzyskanie iPSC nie daje automatycznie neuronu ani komórki beta trzustki. Trzeba odtworzyć sekwencję sygnałów rozwojowych: najpierw wybrać listek zarodkowy, potem region, progenitor i dojrzały podtyp. Szczegóły opisuje artykuł Różnicowanie kierowane.

Każdy etap wnosi własne zmienne:

  • dawkę oraz czas morfogenu;
  • gęstość komórek;
  • macierz;
  • tlen i metabolizm;
  • oczyszczanie;
  • dojrzewanie;
  • funkcję po przeszczepie.

Jeżeli produkt nie działa, przyczyną może być linia iPSC albo protokół różnicowania. Jeżeli działa, nie dowodzi to, że wszystkie komórki w preparacie są prawidłowe.

Organoidy i przesiewy leków

iPSC umożliwiły budowanie modeli z własnym genomem pacjenta oraz trójwymiarowych organoidów. Ich przewagą jest możliwość obserwacji rozwoju, interakcji kilku typów komórek i odpowiedzi na perturbację.

Ograniczenia pozostają:

  • brak pełnego unaczynienia i odporności;
  • niepełna dojrzałość;
  • zmienność kształtu i składu;
  • brak całego środowiska organizmu;
  • złożony związek wyniku in vitro z dawką kliniczną.

„Lek zadziałał na organoid pacjenta” jest hipotezą predykcyjną. Wymaga sprawdzenia, czy taki test rzeczywiście przewiduje wynik u kolejnych pacjentów.

Pierwszy przeszczep nie był dowodem odzyskania wzroku

W 2014 roku w Japonii jednej pacjentce z wysiękowym zwyrodnieniem plamki związanego z wiekiem wszczepiono płat nabłonka barwnikowego siatkówki wyprowadzony z jej własnych iPSC. W publikacji z 2017 roku płat pozostawał stabilny po roku, nie obserwowano nowotworu, a najlepiej skorygowana ostrość wzroku ani się nie poprawiła, ani nie pogorszyła.14

To był test wykonalności i wczesnego bezpieczeństwa u jednej osoby, nie dowód skuteczności leczenia. Drugi przygotowany przypadek nie zakończył się transplantacją, a program przeprojektowano w związku z oceną zmian genetycznych, kosztami, czasem i zmianą ram regulacyjnych.

Przypadek ujawnił różnicę między dwoma modelami:

Autologiczny Allogeniczny
linia od konkretnego pacjenta wcześniej przygotowany bank dawcy
mniejsze ryzyko klasycznej niezgodności produkt można wytwarzać partiami
długi czas i wysoki koszt jednostkowy konieczny dobór HLA lub immunosupresja
mutacje pacjenta pozostają jedna linia trafia do wielu osób
każda linia jest osobną serią produkcyjną większa standaryzacja, wspólne ryzyko partii

Osobne konsekwencje opisuje Autologiczne i allogeniczne terapie.

Linia badawcza i produkt leczniczy to różne obiekty

Do badania mechanizmu może wystarczyć linia, która:

  • ma potwierdzoną tożsamość;
  • stabilny kariotyp;
  • markery i zdolność różnicowania;
  • znaną metodę wyprowadzenia.

Produkt do przeszczepienia musi dodatkowo mieć:

  • kontrolę wszystkich surowców;
  • proces w standardzie wytwarzania klinicznego;
  • specyfikację czystości i tożsamości;
  • limit pozostałych komórek pluripotentnych;
  • test siły działania;
  • badania sterylności i czynników przygodnych;
  • stabilność transportu;
  • zgodność partii;
  • plan obserwacji pacjenta.

Nazwa „komórki z iPSC” nie mówi, czy wszczepia się pojedyncze komórki, progenitory, dojrzałą populację, płat czy organoid. Ryzyko i punkt działania są inne.

Główne ryzyka nie kończą się na c-Myc

Bezpieczeństwo obejmuje co najmniej pięć osi.

Ryzyko niezróżnicowanych komórek

Pozostała iPSC może tworzyć potworniaka. Potrzebne są czułe metody wykrywania i proces oczyszczania, a nie tylko średni profil ekspresji całej próbki.

Niestabilność genomu

Zmiany liczby chromosomów, kopii fragmentów i warianty punktowe mogą powstać lub zostać wybrane w hodowli. Kariotyp wykrywa duże zmiany, lecz nie zastępuje metod o wyższej rozdzielczości.

Niewłaściwy typ komórki

Marker ogólny może obejmować kilka podtypów o innej funkcji. W transplantacji neuronu dopaminergicznego domieszka niewłaściwego progenitora jest czym innym niż w modelu na płytce.

Niedojrzałość

Komórka może przypominać stadium płodowe, słabo odpowiadać na bodźce albo działać tylko w określonym środowisku. Morfologia nie jest testem funkcji.

Odpowiedź immunologiczna

Autologiczne pochodzenie zmniejsza część niezgodności, lecz nie gwarantuje obojętności. Zmiany hodowlane, nieprawidłowe antygeny, proces różnicowania i zapalenie miejsca przeszczepu nadal mają znaczenie.

Taką wielowarstwową charakterystykę wspierają również standardy raportowania linii pluripotentnych ISSCR.16 Standardy kontroli rozwija artykuł Jakość i bezpieczeństwo linii iPSC, a aktualne rozróżnienie terapii i eksperymentów — Terapie komórkowe: co już działa.

iPSC, SCNT i bezpośrednia konwersja odpowiadają na różne pytania

Cecha iPSC SCNT do ntESC Bezpośrednia konwersja
środowisko resetu czynniki w hodowli cytoplazma oocytu czynniki losu docelowego
stan pośredni pluripotencja zarodek i pluripotentna linia zwykle bez pluripotencji
oocyt nie tak nie
produkt linia iPSC zarodek SCNT lub ntESC określony typ/progenitor
czas ekspansji duży duży po wyprowadzeniu linii zależny od produktu
ryzyko potworniaka przy pozostałej pluripotencji przy pozostałej pluripotencji zwykle mniejsze, nie zerowe
pytanie jak wrócić do szerokiego potencjału co potrafi reset oocytu jak ominąć pluripotencję

iPSC nie „zastąpiły” SCNT. Usunęły potrzebę oocytu w wielu badaniach komórkowych i umożliwiły skalowanie linii pacjentów. SCNT pozostało mocnym testem przeprogramowania przez cytoplazmę, narzędziem klonowania zwierząt oraz drogą do ntESC.

Dlaczego Nagroda Nobla połączyła Gurdona i Yamanakę

W 2012 roku John Gurdon i Shinya Yamanaka otrzymali Nagrodę Nobla za odkrycie, że dojrzałe komórki można przeprogramować do pluripotencji.15 Zestawienie było logiczne:

  • Gurdon wykazał, że jądro komórki zróżnicowanej zachowuje informację potrzebną do szerokiego rozwoju;
  • Yamanaka pokazał, że stan można zmienić zdefiniowanymi czynnikami w hodowli;
  • oba wyniki podważyły nieodwracalność różnicowania;
  • oba rozdzieliły informację DNA od jej aktualnego użycia.

Nie była to jedna metoda rozwijana liniowo. Pierwsza używa środowiska oocytu i testu rozwoju, druga — manipulacji siecią transkrypcyjną oraz hodowli.

Czego odkrycie nie dowiodło

iPSC nie dowiodły, że:

  • każda komórka przeprogramowuje się z równą łatwością;
  • cztery czynniki są jedynym możliwym zestawem;
  • iPSC są absolutnie identyczne z ESC;
  • przeprogramowanie kasuje mutacje dawcy;
  • stan komórki cofa się po tej samej trajektorii, którą powstał;
  • pluripotencja jest totipotencją;
  • autologiczny produkt nie wywołuje odpowiedzi immunologicznej;
  • każda choroba może być leczona wymianą komórek;
  • wysoka wydajność oznacza wysoką jakość;
  • brak integracji wektora oznacza brak ryzyka;
  • model w naczyniu automatycznie przewiduje pacjenta.

Odkrycie ustanowiło możliwość i platformę. Każde zastosowanie potrzebuje własnego łańcucha dowodu.

Jak czytać publikację o nowej metodzie iPSC

Warto sprawdzić:

  1. jaki typ, wiek i stan komórki wejściowej wykorzystano;
  2. ilu dawców i ile klonów na dawcę badano;
  3. jak dostarczono czynniki;
  4. czy wykazano utratę wektora lub wyciszenie transgenów;
  5. jaki był mianownik wydajności;
  6. według jakiego markera wybrano kolonie;
  7. czy badano genom i na jakiej rozdzielczości;
  8. jak oceniono pluripotencję;
  9. czy wynik różnicowania powtórzono w niezależnych partiach;
  10. czy użyto kontroli izogenicznej;
  11. jaki był test funkcji produktu;
  12. czy oddzielono klony, dawców i partie w analizie statystycznej.

„Uzyskaliśmy iPSC z wydajnością 5%” bez definicji komórki wejściowej, kolonii i czasu nie pozwala porównać metody.

Wydajność potrzebuje własnego lejka

W doświadczeniu można zacząć od miliona komórek, skutecznie dostarczyć wektor do połowy, zobaczyć tysiąc kolonii podobnych morfologicznie, wybrać sto i ustabilizować dziesięć linii spełniających kryteria. Każdy etap ma inny mianownik:

komórki wysiane
→ komórki z właściwą ekspresją czynników
→ kolonie wczesne
→ kolonie wybrane
→ linie ustabilizowane
→ linie genomowo akceptowalne
→ linie różnicujące się do celu

Odsetek kolonii na komórkę wysianą mierzy coś innego niż odsetek użytecznych linii na kolonię. Metoda szybka może tworzyć wiele stanów częściowych. Metoda wolniejsza może dawać mniej kolonii, ale większy udział prawidłowych klonów.

Porównanie powinno także zachować czas. Kolonia w 10. dniu i linia samoodnawiająca się po 20 pasażach nie są tym samym punktem końcowym. Najbardziej praktyczna wydajność dla laboratorium brzmi czasem: ile w pełni scharakteryzowanych linii uzyskano na dawcę, serię i nakład pracy.

Zmiana etyczna nie była całkowitym rozwiązaniem etyki

iPSC pozwoliły prowadzić wiele badań bez tworzenia nowego zarodka i bez pobierania oocytów. Była to realna zmiana materiałowa oraz etyczna. Nie usunęła jednak wszystkich pytań.

Z iPSC można wytwarzać gamety w modelach zwierzęcych, tworzyć coraz bardziej złożone modele zarodkowe, chimery międzygatunkowe i organoidy układu nerwowego. Pojawiają się pytania o zgodę dawcy na nowe użycia, możliwość ujawnienia informacji genetycznej, komercjalizację linii oraz granice doświadczeń rozwojowych.

Dlatego zgoda na biopsję skóry nie powinna być automatycznie interpretowana jako zgoda na każde przyszłe zastosowanie. Potrzebne są zakres zgody, kontrola dostępu, zasady ponownego kontaktu i nadzór nad zastosowaniami wrażliwymi.21

Najczęstsze nieporozumienia

Nieporozumienie Korekta
OSKM odmładzają każdą komórkę tylko część przechodzi pełną trajektorię
cztery czynniki włączają jeden gen pluripotencji przebudowują rozległą sieć i chromatynę
pierwsze iPSC z 2006 były pełnym odpowiednikiem ESC selekcja Fbx15 dawała także niepełne stany
Yamanaka sam uzyskał ludzkie iPSC jedynym zestawem w 2007 niezależnie użyto OSKM oraz OSNL
iPSC jest zygotą jest pluripotentną linią, nie totipotentnym zarodkiem
komórka wraca do młodej, czystej wersji dawcy zachowuje sekwencję, w tym warianty chorobowe
metoda bezintegracyjna jest automatycznie bezpieczna usuwa ryzyko integracji, lecz nie genomu, selekcji i produktu
autologiczne znaczy niewidoczne dla odporności zgodność dawcy nie usuwa wszystkich antygenów i zapalenia
jedna linia reprezentuje pacjenta potrzebne są klony, partie i zwykle wielu dawców
pierwszy przeszczep dowiódł skuteczności wykazał wykonalność u jednej osoby bez poprawy ostrości po roku

Co trzeba zapamiętać

  1. iPSC powstały z połączenia wiedzy o transferze jądra, fuzji komórek, czynnikach losu i sieci ESC.
  2. Pierwszy przesiew redukował 24 kandydatów do Oct3/4, Sox2, Klf4 i c-Myc.
  3. OSKM były zestawem wystarczającym, nie jedynym biologicznie możliwym.
  4. Fbx15 pozwolił odkryć zjawisko, ale wybierał także niepełnie przeprogramowane komórki.
  5. Selekcja przez Nanog i Oct4 ujawniła linie zdolne do chimer oraz transmisji germinalnej.
  6. Ludzkie iPSC uzyskano niezależnie zestawami OSKM i OCT4–SOX2–NANOG–LIN28.
  7. Przeprogramowanie ma fazy, stany niepełne i silną selekcję; nie jest pojedynczym przełączeniem.
  8. p53 i inne bariery utrudniają proces, ale zarazem chronią integralność komórki.
  9. Systemy bez integracji zmniejszyły ryzyko wektora, lecz nie zastąpiły kontroli genomu i produktu.
  10. iPSC zachowują warianty dawcy i mogą zachowywać część pamięci epigenetycznej.
  11. Pluripotencja daje wiele typów ciała, nie samodzielny zarodek z łożyskiem.
  12. Pierwszy przeszczep iPSC-RPE był dowodem wykonalności, nie skuteczności leczenia.
  13. Największą wartością iPSC są dziś także modele chorób, pary izogeniczne, przesiewy i organoidy.
  14. Linia badawcza i produkt kliniczny mają różne standardy jakości.
  15. Gurdon i Yamanaka pokazali dwiema metodami, że zróżnicowanie zmienia użycie genomu, nie jego zasadniczą kompletność.

Następny artykuł, Dzielenie zarodka a SCNT, porównuje dwie procedury prowadzące do klonów organizmów. iPSC pozostają innym produktem: klonami komórek po przeprogramowaniu, nie kopiami całego dawcy.